zyto

Po dość krótkiej przerwie od ostatniej recenzji dostaliśmy następny krążek do przesłuchania.
Jest to dzieło częstochowskiego rapera Żyto, wydana nakładem PROSTO. Fakt, okładka albumu wygląda jak jakiś artystyczny nieład ale jest to dodatkowym atutem, który ciągnie by sprawdzić co kryje się w opakowaniu. Wystarczy wrzucić „Wiry” na dobry sprzęt i dać raperowi by przekonał nas, że to cholernie stylowy zawodnik. MC’s jest bardzo bezczelny w swoich tekstach i w żaden sposób się z tym nie kryje co daje kolejny plus dla płyty. Numer „Ładna była” to prawdziwy wjazd z buta, który przy okazji nieźle wprowadza w klimat całego materiału.

Płyta jest bardzo charakterystyczna dla stylu londyńskiego – najeżona nowoczesną, agresywną elektroniką i pulsującą grime’ową energią, nie bez powodu info prasowe głosi, że płyta brzmi, jakby raper od urodzenia mieszkał w Angli na londyńskich dzielnicach. Ten szorstki, chropowaty wokal i rapowanie jakby od niechcenia są nie do podrobienia. Zróżnicowana grupa producentów (kapitalna robota Lower Entrance’a, zdecydowanie górującego nad resztą) zadbała o nowoczesne, przesycone elektroniką brzmienie, w którym dużo jest energii i basu.

Dodając dobre występy gości (m.in. Małolat i Kękę), dostaliśmy materiał, który broni się od samego początku do końca. Gdy na dobre wkręcicie się w styl Żyta, do albumu z pewnością będziecie wracać często. Raper położył soczyste, dosadne wersy na bity, których oswojenie wymagało pożądnej precyzji i perfekcji.

Według mnie Żyto bardzo się postarał aby album był dopracowany do ostatniego detalu i jak najbardziej zasługuje na uwagę. Tu kilka track’ów, które mi przypadły do gustu:
Żyto – Parmezan

Żyto – To prawda

Żyto feat. KęKę, Kotzi, Boro – Mały balecik

Żyto feat. Wola, Olek HDS – Wiry

 

Płytę można kupić TUTAJ

Autor: Grzechu

Komentarze

Komentarz