ZNS_frontTen raper na pewno nie jest żółtodziobem i „noname’em”. Zajawkowicz, założyciel Aloha Entertainment, uczestnik WBW, twórca o unikalnym stylu. Proceente, bo o nim mowa, to niezwykle barwna i rozpoznawalna postać w polskim rapie. MC kolejny raz udowodnił nam, że nie jest obibokiem – 26 września miała miejsce premiera jego najnowszego albumu. „Zupynalefkisplify” to dosyć obszerny materiał składający się z 18 kawałków. Proceente swoim zwyczajem serwuje nam porcję tekstów okraszonych dawką specyficznego stylu i humoru oraz… kilka przepisów na smaczne nalewki.

Proceente nawija o zwykłych, codziennych sprawach i potrafi opisywać je w taki sposób, żeby zainteresować słuchacza („Lodówka”). Jest przy tym autentyczny i nie gra pod publiczkę. Tematyka trunków, melanży i innych rozrywek oczywiście nie jest mu obca (np. „Potop”). Ogromny luz nie przeszkadza jednak, żeby nawinął tekst, który zmusi słuchacza do przemyśleń (np. „Kiedy dobrzy ludzie robią złe rzeczy” czy „Odpowiedzialność”). Nie sposób nie wspomnieć o kawałku „Dla chłopaków i dziewczyn” – świetny, motywujący track z chwytliwym refrenem. Z kolei „Babcia” to poruszający track z bardzo dobrym podkładem i niezwykle dopracowanym tekstem Proceente.
MC w wielu wersach używa ciekawych porównań i odniesień, które momentami są przezabawne. Numer, który szczególnie przypadł mi do gustu pod tym względem to „Palnik”.

Szata beatowa jest idealnie dopasowana do koncepcji albumu. Producenci zaangażowani w tworzenie muzyki (Stona, patr00, Erio, SB, Wojak00, Expe) stanęli na wysokości zadania. Wspólnie zrobili (ukradnę Proceentowi tekst) „kilkanaście kawałków dynamitu”, które tworzą spójną całość.
Nie bez znaczenia są zwrotki dograne przez gości zaproszonych na płytę. Wśród nich mamy takich graczy jak chociażby O.S.T.R, Hades, Mielzky czy Muflon. Królową albumu jest bez wątpienia Lilu – jej udział w numerze „AE” to wisienka na szczycie tortu. Delikatny, ale zdecydowany kobiecy wokal jest genialnym urozmaiceniem kawałka i całej płyty.

W moim odczuciu Proceente najnowszym albumem strącił z głowy Kuby Knapa koronę aktualnego króla laidbacku. Jednocześnie udowodnił, że ma dużo do powiedzenia w wielu innych, bardzo ważnych kwestiach. Tworzy to z niego artystę kompletnego, który właśnie wydał najlepszą produkcję w swoim dotychczasowym dorobku. Jego tracków słucha się przyjemnie i z zaciekawieniem, nie są dołujące i dzięki temu każdy kto chce odnajdzie w tekstach coś wartościowego. „Zupynalefkisplify” to obowiązkowa pozycja dla każdego, nie tylko dla fanów Proceente.

Odsłuch płyty

Płytę można zamówić TUTAJ

Autor: Mateusz.N

Komentarze

Komentarz