Dwadzieścia tracków, kilku producentów, wielu artystów na majku, jeden krążek. Różnorodność to chyba najlepsze słowo jakim bardzo skrótowo można opisać projekt wyszkowskiej grupy WTM i CBR-a. Czy warto mieć tę płytę?

 

Nie ma potrzeby przeciągać udzielenia odpowiedzi na powyższe pytanie. Warto mieć w kolekcji ten album, ponieważ wewnątrz szarej, nieciekawej okładki znajduje się materiał z solidną porcją dobrego rapu.

 

Utwory znajdujące się na krążku można pogrupować na spokojne brzmienia oraz ostrzejsze, bardziej agrsywne nuty. Ich niemal naprzemienne ułożenie powoduje, że słuchanie płyty nie jest nudne, monotonne. Omawianie warstwy tekstowo muzycznej zacznę od utworów spokojniejszych, bardziej mi bliskich.

 

„Coś kosztem czegoś” to w koleności trzeci track na płycie. Temat utworu pozwolił artystom nawinąć o wyborach w codziennym życiu, hierarchii wartości, braku czasu na wiele spraw. Gościnnie na kawałku udzielił się Numer Raz – oczywiście „zawsze spoko”.

 

Do tej samej grupy utworów należy zaliczyć „Pozmieniało się”. Genialne zwrotki, piękny wokal i świetny bit tworzą numer, który powinien z czasem wejść do klasyki polskiego rapu. Jest to według mnie bardzo mocny punkt na płycie.

 

W kawałku „Nie wierzę własnym oczom” Fabster udowadnia, że jest tak samo dobrym producentem jak MC. Razem z TZI i CBRem popisali się świetnym storytellingiem o trudnych życiowych sytuacjach. „Ukryta prawda” opowiada z kolei o tym jak łatwo można się zawieść na bliskich z pozoru osobach; w bicie uwagę przyciągają dźwięki gitary.

 

„Ulicami życia” to sentymentalna podróż w przeszłość na chilloutowym bicie. Fabster i CBR znowu pokazują swój kunszt na majku.

 

Na ostatni kawałek w tej części zostawiłem moją „perełkę”. Track „Nieraz boję się zasnąć” to utwór o walce z codziennością, marazmem, z sobą samym. Genialny bit Fabstera nadaje mu specyficzny klimat. Pomimo tytułu polecam odsłuch tego kawałka „na dobranoc”.

 

Nieco mocniejsze utwory z albumu również powinny znaleźć swoich sympatyków. Energiczne intro „Witamy” skutecznie zachęa do przesłuchania całej płyty. Drugi kawałek już samym tytułem mówi słuchaczowi sporo; „Tylko ten rap” to odpowiedź MC’s na pytanie dlaczego robią tę muzykę. Na szczególną uwagę zasługuje tutaj świetny bit produkcji Młodego Gro. Uroku temu numerowi dodaje wokal Sylwii Dynek w refrenie. Całość tworzy jeden z najlepszych tracków na płycie.

 

„Jestem winny” to mocny utwór z gościną Piha. Warto zaznaczyć, że to jedyny kawałek z albumu, do którego powstał klip.Track co prawda nie należy do moich ulubionych, jednak za wykonanie klipu należy się ogromny plus.

Bardzo ciekawy jest również kawałek nr 8 zatytułowany jak cały album – „Zgodnie z planem”

Pozostałe utwory, na temat których nie rozpisywałem się jakoś szerzej to mocne, równe pozycje, które na pewno znajdą dużą grupę zwolenników. Wszystkie kawałki cechuje bardzo dobra szata bitowa; w wielu z nich występują sample z klasyków polskiego rapu i świetne skrecze. Dzięki pracy całego składu WTM i CBRa oraz reszty osób zaangażowanych w tworzenie tej płyty, przez niemal 80 minut mamy do czynienia z rapem z najwyższej półki. 

Autor : Mateusz .N

 

 

 

Komentarze

Komentarz