TU-100 wychodzi z ukrycia. TU-100 to połączenie drum&bassu, rapu i rocka. Oryginalna mieszanka stylów, nowe podejście do muzyki i ciężka praca zaowocowały powstaniem pierwszego wideoklipu zespołu. Niedawno ujrzał on światło dzienne.
TU-100 narodziło się w Chorzowie w 2010 roku jako dziecko czwórki fanatyków muzyki: Berka, Stefana, Lubosza i Perosława. Od początku było tworem specyficznym i wytykanym palcami, a wszystko dlatego, że powstało w wyniku mezaliansu czterech zupełnie różnych od siebie środowisk muzycznych. Miało w sobie geny szatańskie, na głowie nosiło irokeza, a na tyłku szerokie jeansy.
Pierwsze dni z życia TU-100 to totalna karuzela muzyczna kręcąca się wokół rapcoru, punk rocka i muzyki drum’n’bass. Konfrontacja z rzeczywistością nastąpiła w kwietniu 2011 roku w katowickiej „Korbie”. – Nie dawaliśmy sobie większych szans na sukces, ale bardzo pozytywne przyjęcie w Katowicach, a miesiąc później w Chorzowie dało nam prawdziwego kopa i ostro ruszyliśmy do przodu. Koncerty, festiwale – Mniejsze, większe. Czasem do kotleta, czasem dla pełnej sali – wspomina Berek.
Po dwóch latach intensywnego grania i szukania swojego kierunku w końcu nastąpiła stabilizacja. Zespół w nieco zmienionym składzie zajął się produkcją pierwszego clipu do utworu „Bum Cyk!”. Teledysk realizowany w Parku Śląskim i chorzowskim Zanzibarze to mocna dawka muzyki rapcorowej, nietuzinkowy tekst i ogromna charyzma muzyków, która od razu udziela się widzom. – Nie chcemy niepotrzebnie i zbyt patetycznie angażować się w poważną tematykę, dlatego często tworzymy kawałki bardziej „z jajem”, jak chociażby wspomniany „Bum Cyk!” – wyjaśnia Stefan. Wideoklip TU-100 to wstęp do planów chorzowskiego zespołu na najbliższy rok.

TU-100 – Bum Cyk! [Oficjalny Teledysk] [Full HD 1080p]

Więcej o zespole na: http://www.facebook.com/tu100

Komentarze

Komentarz