Nizioł, Parol i Murzyn wypuścili w eter długo wyczekiwany album „Syndykator”. Opóźnienia związane z premierą płyty tylko zaostrzyły apetyt słuchaczy. Jaki jest ten krążek? Uliczny, hardcorowy, bezkompromisowy – tak w dużym skrócie można opisać materiał od ekipy Syndykat.

Fani raperów na pewno nie są zawiedzeni – na krążku otrzymujemy zestaw kawałków o typowo ulicznym brzmieniu. W świecie Nizioła, Parola i Murzyna dużo mówi się o zasadach, problemach z biurokracją i policją oraz o stawianiu czoła przeciwnościom w codziennym życiu. W tekstach czuć autentyczność i zdecydowanie MC’s. Według mnie najlepiej z całej trójki wypada Nizioł, który od czasu niezłej solówki „Pretekst” nie obniżył sobie poprzeczki i cały czas rapuje konkretnie.

Na albumie „Syndykator” kilka numerów prezentuje się szczególnie dobrze. Bardzo charakterystyczny kawałek to „Święta krowa”, którego refren mógłby pójść w pięty większości polityków. Z kolei „To co” jest trackiem pełnym buntu i szczerości, za co wszystkim raperom należy się ogromny szacunek. Warto zwrócić uwagę na numer „Warto żyć” – ciekawy klip, niezły podkład, dobre wersy i przyjemny dla ucha refren w wykonaniu wokalisty Jav Zavariego. Pozostałe numery generalnie trzymają poziom i ciężko je wartościować. Wszystkie utwory na płycie są spójne i tworzą solidną całość pod tytułem „Syndykator”. Stworzeniem muzyki zajęli się Dechu, Wola, Tytuz, Wowo i Piero. Co prawda nie są to beaty, które mogą powalić słuchacza na kolana, ale producenci zrobili podkłady solidne i pasujące do ogólnego klimatu płyty. Część tracków została ubogacona przez DJ-a Gondka poprzez charakterystyczne cuty.

Na płycie udzieliło się wielu gości, wśród których są tacy wyjadacze jak chociażby Egon i Popek. Do pierwszego z nich nie można mieć żadnych zastrzeżeń – jak zwykle reprezentant NON Koneksji zarapował prawilnie i poprawnie. Numer „Zbastuj” (w którym swój udział mieli również Żabol i Ewa) to jeden z ciekawszych tracków na krążku. Co do Króla Albanii, to nawet jeśli ktoś lubi największe odpały Pawła, to może się tym razem rozczarować – zwrotka przeładowana i zrobiona trochę „na odpierdol”; nawet „ram-pa-pa-pam-pam” w refrenie nie ratuje kawałka „Wulgaro”. Zaangażowani w powstawanie materiału byli też Kaczy, TPS, Dobo ZDR, Profus PPZ i Raptus.

Syndykat ma ogromny potencjał, ale ekipie jest jeszcze daleko, żeby przejąć schedę po Firmie czy Hemp Gru. Nie zmienia to jednak faktu, że w moim prywatnym rankingu „ulicznych raperów” akurat ten skład plasuje się dosyć wysoko. Jeśli współpraca Nizioła, Parola i Murzyna przetrwa próbę czasu, to możemy być pewni tego, że otrzymamy od nich jeszcze niejeden solidny materiał.

https://www.youtube.com/watch?v=j_nRgKsieQY&list=PL0nOYs6U_lFReYFyfk04K4kiPMmh2vOOe

Płytę można kupić TUTAJ 

Komentarze

Komentarz