1271647_10151943028691018_480341198_o

Na mapie trasy koncertowej promującej ostatnią płytę spod znaku HG pt. „Braterstwo” nie mogło zabraknąć Trójmiasta. Tym razem ekipa na czele z Wilkiem i Bilonem odwiedziła gdańśki klub „Medyk”.

Nie oszukujmy się – Hemp Gru robi specyficzny rap, który nie każdemu przypadnie do gustu. Jest to w pewnym sensie duża zaleta, ponieważ na koncert w „Medyku” przyszła rzesza najbardziej oddanych sympatyków Wilka i Bilona, która bawiła się świetnie przy swoich ulubionych numerach. Około 300 fanów usłyszało głównie tracki z najnowszej płyty, jednak nie zabrakło też kawałków ze starszych produkcji (np. „Dr Joint” z płyty „Droga”).

Przed Hemp Gru wystąpili też Jongmen i Ryfa Ri. Szczególnie ta druga dała bardzo dobry występ, który był… zdecydowanie za krótki. Postać umiejętnie łączy pozytywną energię, świetny kontakt z publicznością, ciekawy przekaz w tekstach i urok osobisty.

Jako supporty udzieliły się dwie ekipy, które są już znane gdańśkiej publiczności: Miejska Narracja i Strefa Północ Polska.

„MdoN” w ostatniej chwili zastąpili skład Primore Cru, który wbrew planom organizatorów nie mógł tego dnia zagrać. Zmiana obsady koncertu nie wyszła na gorsze, ponieważ Bart i Klater spisali się dobrze, a ich występ podobał się publiczności. Miejska Narracja zagrała tracki ze swojej płyty „Nowe rozdanie”.

SPP w okrojonym składzie (w ekipie pozostał Koza i Lisu) również dała występ na wysokim poziomie. Niesamowita energia, mocne kawałki ze wspólnych projektów SPP i solowych produkcji  maksymalnie rozruszały wszystkich w klubie.

Nie można zapomnieć o grającym z supportami DJ-u Marko, dla którego była to pierwsza okazja grania na tego typu imprezie. Jako debiutant na koncercie hip-hopowym spisał się znakomicie – dobra komunikacja z MC’s i dobór nagrań pomiędzy występami (świetne R’n’B) zasługują na duże uznanie.

Ogólnie event można zaliczyć do udanych. Jak każda „większa” impreza koncert miał swoje plusy i minusy, jednak tego dnia najważniejsza była publiczność, która nie zawidoła; niezła frekwencja i dobra atmosfera powodują, że składy i MC będą chcieli znowu grać w „Medyku”.

 

Komentarze

Komentarz