okladka LPZ(…)

Czym jest trueschool? – to prawdziwa szkoła
Czym jest newschool? – to szkoła jest nowa
Gdzie jest różnica, skoro tak się kurwa spinasz
I tak najważniejsze jest to, o czym nawijasz

Dzisiaj dla odbiorcy najważniejsza jest forma
Ja na przekór daję przekaz robię im mózgu format

(…)

Znacie te wersy? Pochodzą z kawałka „Nowy  Trueschool” Palucha. Od czasu powstania tamtego numeru minęły jakieś trzy lata. Jest on jednak cały czas aktualny, zwłaszcza świeżo po premierze najnowszego albumu poznańskiego rapera pt „Lepszego życia diler”.

Paluch w swojej twórczości przyzwyczaił słuchaczy do tekstów mocnych i dosadnych, które mają bardzo wartościowe przesłanie. W przypadku ostatniej płyty oczywiście nie jest inaczej. Według mnie pod tym względem najciekawszy jest kawałek „Zepsuty”. Paluch nawija w nim o otaczającym nas świecie i wartościach, które zanikają; wersy Nikt nie jest święty, wolny od wad. Wolność zabija, tak samo jak jej brak to po prostu mistrzostwo i kwintesencja utworu. Warto też zwrócić uwagę na track „Chcę mniej” – dobry refren, niezła nawijka Palucha i gościny udział Sokoła tworzą ciekawy klimat. Z kolei „Szum” bez ogródek wyraża to co artysta sądzi o kondycji dzisiejszego rapu.

Niezłym utworem jeśli chodzi o warstwę tekstową jest również „To co istotne” – czterech zupełnie różnych MC’s mówi o swoim podejściu do rzeczy ważnych, o układaniu ich hierarchii w swoim życiu.

W tworzenie muzyki do albumu zaangażowano śmietankę polskich producentów hip-hopowych. Jest Donatan, duet White House, Matheo i nie kto inny jak SoDrumatic (ostatnio nie ma chyba płyty, która obeszłaby się bez jego udziału). Beatmakerzy tej klasy nie mogli stworzyć słabych podkładów. Bardzo ciekawy jest ten autorstwa Matheo do numeru „Wracam do domu” – mocny beat z elementami popularnego ostatnio stylu trap and bass. Jeśli ktoś lubi elektronikę, to na pewno spodoba mu się beat do „W każdej chwili”, który skomponował Julas.

Całość albumu prezentuje się bez zarzutu, płyty słucha się dobrze. Jest to dosyć uniwersalna produkcja, ponieważ będzie brzmiała tak samo świetnie dudniąc w aucie, podczas spotkania ze znajomymi czy w czasie samotnego wieczoru w  mieszkaniu. Czternaście numerów na płycie nie dłuży się podczas odsłuchu i nie ma mowy o monotonii.  
            Nie wszyscy lubią postać Palucha i mają do tego pełne prawo. Każdy powinien jednak szanować jego twórczość. Moim zdaniem MC doszedł do obecnego poziomu ciężką, sumienną, wieloletnią pracą. Każda kolejna produkcja, w którą jest zaangażowany jest lepsza od poprzedniej, a na koncerty artysty przychodzą tłumy. 

 

Zamów płytę na Unhuman.pl

Mateusz N.

Komentarze

Komentarz