kk_lecechwilaspadam_1cd_front-300x300Z jednej strony jest niemiłosiernie irytujący, z drugiej – wyróżnia się w tłumie młodych MC’s. Pozornie monotematyczny, ale jednak mający coś do powiedzenia. Lekkoduch, który potrafi przekazać słuchaczom coś wartościowego. Taki jest Kuba Knap – typ, który uświadomił osobom nieznającym Beat Squadu co to znaczy laidback na całego.

Pomiędzy leniwymi opisami, w których motywem przewodnim jest melanż / browar / joint / kac / spanie, przewijają się luźne przemyślenia na każdy temat. Znajdziemy trochę wersów o rapie, problemach, hajsie, kobietach, relacjach z bliskimi. Chcąc nie chcąc, każdy z nas może w pewnym stopniu identyfikować się z Kubą. Warto zacząć przygodę z jego twórczością od singli („Lecę, Chwila, spadam”, „Zbyt dziabnięty”). Jeśli taki klimat w jakiś sposób przypadł Ci do gustu – płyta powinna zrobić na Tobie pozytywne wrażenie.

Co do warstwy tekstowej można się czepiać: bo wersy o niczym, bo monotematyczność, bo zupa była zasłona. Każdy internetowy hater znajdzie dobry powód, żeby nawrzucać Kubie i spółce. Trzeba jednak spojrzeć na sprawę obiektywnie i nie rzucać bezmyślnymi ocenami. Mnóstwo tracków to opowieści rodem z domówek, tłustych najebek i posiadówek w plenerze.

Tekstowo moim zdaniem MC przeszedł sam siebie w numerze „Pierdolę was, piję browar”. Za drugą zwrotkę Kubie należy się cała skrzynka Perły Export i ogromny szacunek. Dobre gościny (2cztery7) i świetny beat SoDrumatica idealnie uzupełniają kawałek.

09. Kuba Knap – Pierdolę Was, piję browar gościnnie 2cztery7, Głośny – Lecę, chwila, spadam

„Nie ma szans”, to jak na Kubę Knapa bardzo osobisty kawałek. Jest pełen przemyśleń i ciekawych spostrzeżeń . Klimatyczny, spokojny podkład i świetne wersy tworzą jeden z najbardziej wartościowych numerów na krążku. Denerwujący jest tylko „śpiewany” refren, który na tle całego numeru wypada dość blado.

14. Kuba Knap – Nie ma szans – Lecę, chwila, spadam

Warto zwrócić uwagę na kawałek „Nie musisz”. Tutaj Kuba zaserwował ciekawą zwrotkę i niezły refren. Wersy „Tacy jak my wygonią diabła stąd; choć znalazł tu swój dom my wyprowadzimy go. Nosisz w sobie zło, przegoń je i idź dalej; Jesteś wart o wiele więcej niż Ci się wydaje” to dla mnie mistrzostwo świata. Zioło, który udzielił się gościnnie, w bardzo subtelny sposób „nawrzucał” ludziom podążającym za modą i nie mającym własnego zdania.

10. Kuba Knap – Nie musisz gościnnie Zioło Zioło

Jeśli chodzi o szatę beatową, to na nic nie można narzekać. Za produkcję na „Lecę, chwila, spadam” są odpowiedzialni tacy gracze jak wspomniany wcześniej SoDrumatic, Szogun czy PTK. Kuba Knap też „dorzucił swoje 3 grosze” do beatów, ponieważ jest autorem podkładów do intra „Stop” i numeru „Nie musisz”.

Niesamowity jest podkład do „Też chciałbym to wiedzieć”. Beat jest tak chilloutowy, że słuchając go można zapomnieć o całym świecie (szkoda, że do wydawnictwa nie dołączono kolejnego CD z instrumentalami). Do tego numeru powstał klip w koncepcji, której autorem na 99,9% jest sam Kuba, czyli SLEEP SHOT – całkowite przeciwieństwo popularnych ONE SHOTów. Chillout, mega kac, leniwy poranek po imprezie – to znaki rozpoznawcze kawałka.

SLEEP SHOT: Kuba Knap – Też chciałbym to wiedzieć gościnnie Kuban – Lecę, chwila, spadam

Album „Lecę, chwila, spadam” nie jest przełomem w polskim rapie. Kuba Knap – nie jest i najprawdopodobniej nie będzie ikoną rodzimej sceny. Tak naprawdę, nie jest to potrzebne. Kuba ma swój unikalny styl, który trafia do specyficznej grupy słuchaczy. Podobnie jak wielu innych artystów Knap znalazł swoją niszę, w której odnajduje się świetnie i to jest wyznacznikiem jego popularności. 

Komentarze

Komentarz