klemens

Aloha Entertainment przygotowała dla słuchaczy kolejną niezłą propozycję. Tym razem jest to EP-ka duetu Klemens/Tomaj. MC i producent stworzyli materiał o nazwie „Multiplayer”, który moim zdaniem jest solidną i spójną produkcją. Dlaczego?

Pierwszy argument „za” to niezła koncepcja płyty. Już sam tytuł EP-ki zdradza nam, że głównym motywem albumu będzie gra. Każdy z 7 tracków to inna „dyscyplina”, a zaproszeni goście to „gracze”.

Drugi wielki plus to warstwa muzyczna, której autorem jest Tomaj. Nawet pomimo niewielkiej liczby utworów, producent pokazał na „Multiplayerze” swoje różne oblicza. Kilka podkładów to świetne, elektroniczne brzmienia; nie brakuje też bardziej klasycznych, samplowanych beatów. Produkcje są spokojne i klimatyczne, a dzięki ich zróżnicowaniu albumu słucha się dobrze. Tomaj radzi sobie dobrze i nadąża za obowiązującymi trendami.

Trzecią zaletą EP-ki są bez wątpienia teksty. MC’s idealnie wczuli się w klimat produkcji, dzięki czemu ich zwrotki są spójne i logiczne. Każdy z raperów mocno trzymał się koncepcji „rozgrywki”. Jeden z gospodarzy płyty, czyli Klemens, wyróżnia się ciekawą barwą głosu i błyskotliwymi wersami. Jego flow w kilku numerach jest trochę „kwadratowe” i nie każdemu przypadnie do gustu, jednak ogólnie Klemens na mikrofonie brzmi dobrze. Jeśli chodzi o gości, to ich wybór na pewno nie był przypadkowy. Wśród nich znaleźli się m.in. VNM, Proceente, Diox i Flint. Żaden z nich nie nawinął swojej „życiówki”, co jednak nie zmienia faktu, że trafili idealnie w klimat płyty i zaserwowali słuchaczom dawkę konkretnych tekstów. Mam Na Imię Aleksander nawinął zdecydowanie najlepszą zwrotkę gościnną i chilloutowy refren, dzięki czemu kawałek z jego udziałem („Gra emocji”) jest moją perełką.

Myślę, że EP-ka „Multiplayer” zostanie dobrze przyjęta przede wszystkim przez tych słuchaczy, którzy stronią od bangerów, stylu „swag” czy trap&base. MC i producent razem z zaproszonymi gośćmi zrobili kilka fajnych numerów, idealnych na wieczorny chillout. „Multiplayera” słucha się dobrze i na pewno wiele osób „dołączy do gry” Klemensa i Tomaja. Z niecierpliwością czekamy na longplay!

Komentarze

Komentarz