21937,w_4001. Słowo wstępu:

KęKę do tej pory znany był głównie z działalności na lokalnej, radomskiej scenie oraz jako jeden z Młodych Wilków 2012. Kawałek na płycie Popkillera pt. „Niesprawiedliwi” był jednym z ciekawszych numerów na tej składance. Nie ma sensu owijać  w bawełnę – 30 letni MC albumem „Takie rzeczy” zyskuje sławę i uznanie, miejsce na OliS oraz [moim zdaniem] ogromne szanse na tytuł debiutanta roku.

2. Warstwa muzyczna

Jeśli do produkcji bitów zabierają się tacy specjaliści jak Czarny HiFi, 2sty, czy Zioło trzeba spodziewać się świetnego materiału. Zwłaszcza ostatni z nich wykonał na swoich podkładach bardzo dobrą robotę. Oczywiście nie można zapomnieć o DJ-u Vazee, który dopieścił część tracków skreczami. Dzięki dużej liczbie producentów zaangażowanych w tworzenie albumu podkłady nie są monotonne. Można znaleźć utwory spokojniejsze, samplowane; są oczywiście też bangery i mocne kawałki z elektronicznymi brzmieniami.

3. Teksty i flow

KęKę na mikrofonie brzmi dobrze – niezależnie czy utwór jest mocniejszy, czy bardziej refleksyjny. MC w wielu kawałkach umiejętnie używa swojej lokalnej gwary; nie przesadza jednak z jej ilością i dlatego numerów słucha się łatwo, z zaciekawieniem.

W tekstach pojawia się wiele różnych motywów. Zdecydowanie najbardziej interesująca tematyka jest poruszona w „Jeden kraj”; KęKę nawija m.in o naszych rodakach, którzy ze względu na zawirowania historyczne naszego kraju nie mieszkają w granicach Polski. W utworze przewija się też lokalny patriotyzm, miłość do Mazowsza i okolic.

Moją perełką jest kawałek „Wszystko pięknie” – laidbackowy utwór o dniu wolnym, poświęconym na małe przyjemności. W tle na pozór lekkiego, łatwego i przyjemnego numeru pojawią się jednak gorzkie uczucie samotności. Umiejętne połączenie tych dwóch tematów daje świetny efekt.

Warto też zwrócić uwagę na „Trasę” – energiczny kawałek w sam raz  na imprezę albo do samochodu. Utwór promował płytę, powstał do niego klip.

W wielu trackach MC podkreśla swój patriotyzm i zasady (m.in. „Iskra”, „Krucjata”). Teksty dotyczące tych tematów są dosyć radykalne, ale jednocześnie bardzo aktualne na tle wydarzeń ze sceny politycznej. Interpretacja tekstów będzie w dużej mierze zależała od poglądów słuchacza.

Reszta otworów to kawałki na wysokim poziomie. Każdy powinien znaleźć wśród nich swój ulubiony – jest z czego wybierać.

4. Na zakończenie

KęKę ma styl i charyzmę oraz charakterystyczną barwę głosu, która wyróżnia go spośród tłumu bezbarwnych „artystów”. Do tego dochodzi współpraca z grupą ciekawszych polskich producentów i mamy przepis na świetny album. Przepis ten nie jest jednak dla każdego; jest dla tych, którzy mogą powiedzieć, że „rap był ze mną jak zesrało się wszystko…” (kawałek „Nigdy dość”).

 

Na płycie nie ma praktycznie żadnego utworu, który zaniża poziom produkcji. Właśnie dzięki temu album będzie jeszcze długo zbierał pochlebne opinie. 

Płytę można zamówić w sklepie Prosto TUTAJ

Autor : Mateusz.N

Komentarze

Komentarz