Kaen wydał kolejną płytę. Tym razem album nosi nazwę „Tylko śmierć może mnie zatrzymać”. Rozkminy w stylu:

-”kto kogo kopiuje”

-”kogo gimby nie znajo/kogo gimby słuchajo”

-”kto zjada połowę polskiej sceny”

zostawiamy redakcjom portali, które zajmują się pierdołami i rapowymi „sensacjami”. My skupimy się wyłącznie na muzyce Dawida. Bang!

 

Dwa dobre single promujące album, czyli tytułowe „Tylko śmierć może mnie zatrzymać” oraz „Wybór” zwiastowały płytę, której stylistycznie bliżej jest do „Od kołyski aż po grób” niż do „Piątku 13-go”. Naszym zdaniem to ogromny plus, ponieważ pierwsza płyta KaeNa zrobiła na nas lepsze wrażenie niż zeszłoroczny album. Kaen robi w tych trackach wszystko to co umie najlepiej – daje mnóstwo energii oraz prosty i jednocześnie dosadny przekaz. Dużym plusem singli są też ciekawe pomysły na klipy, a także udział Sylwii Gruchały i Alberta Sosnowskiego w wideo do kawałka „Wybór”.  Dobrze słucha się numerów, w których refreny dograła wokalistka Gosia Bernatowicz („Labirynt”, „Krzyk”). Kaen zrobił swoje (na niezłym poziomie) w kawałkach „Piętno dilera” i „Oczy szeroko otwarte”. Nie bez znaczenia w ogólnej pozytywnej ocenie tych tracków jest też udział Chady i Kroolika. Nie zapominajmy o IVE, który skomponował instrumentale na ten album. W naszym odczuciu jego popisowym beatem jest ten do kawałka „W moich butach 2”.

Żeby nie było zbyt cukierkowo jest kilka numerów, które nieszczególnie przypadły nam do gustu. Wśród nich z pewnością możemy wymienić „Bajkę” (kawałek zbyt przeładowany, jego odsłuch aż męczy) oraz „Singiel” (o ile zwrotki są jeszcze do zniesienia, o tyle refren trąca hiphopolo na kilometr). W kawałku „Fuck #” Kaen refrenem zepsuł ogólne niezłe wrażenie utworu, niemniej jednak za podejście do tematu Dawidowi należy się uznanie.

Czegokolwiek by nie mówili wszyscy zawistni frustraci, KaeN zrobił niezłe zamieszanie na polskiej scenie. Porzekadło „nieważne jak o Tobie mówią, ważne żeby nie przekręcali ksywki” pasuje tutaj idealnie, bo tak właśnie jest z Kaenem – każdy jego ruch jest śledzony i komentowany zarówno przez fanów jak i przez hejterów. Dawid ma rację i idealnie dobrał tytuł płyty, ponieważ tylko śmierć może go zatrzymać w rapgrze.

Płytę można zamówić TUTAJ

Komentarze

Komentarz