front egon

 

1. Słowem wstępu
Wrzesień oznacza z reguły koniec festiwali i początek większej ilości premier płytowych. Po letnim odpoczynku od razu mamy mocne uderzenie od Pro Rec, czyli „Szyfry ulic”. Solówka Egona to nowość wydawnicza, która trafiła do obiegu 6 września.

2. Kilka zdań o Egonie…
Znamy go przede wszystkim z produkcji pod szyldem NON Koneksji. Uliczny styl, mocne podkłady i jednocześnie wartościowe, inteligentne teksty – do tego przyzwyczaili nas Kriso, Lukasyno i Egon. Raper z Białegostoku udzielił się gościnnie na wielu innych projektach (m.in. na „Drużynie Mistrzów 2” i niedawno wydanej solówce Luksyno pt. „Bard”).

3. … i o „Szyfrach ulic”
Album jest produkcją na niezłym, równym poziomie. Cechy rozpoznawcze krążka to mocne teksty na różnorodnych aranżacjach (są zarówno instrumentale przepełnione elektroniką, jak i spokojne beaty oparte na dźwiękach instrumentów smyczkowych). Twórcami podkładów są Kriso i Gaca, czyli Steel Banging Musick.
Intro otwierające „Szyfry ulic” daje do zrozumienia, że płyta ma wiele wspólnego z klimatem znanym z NON Koneksji. Pomimo ulicznego stylu rap Egona nie ogranicza się do „jarania i jebania policji”. Dzięki swoim kawałkom NON Koneksja także tym razem udowadnia, że można robić mocny, brudny rap ze świadomym i wartościowym przekazem.
Na solówce Egona znajdziemy kilka bardzo charakterystycznych numerów. Pierwszym z nich jest kawałek „Miasto przestępstw”, do którego powstał klip.

W klimacie utworu idealnie odnajduje się Popek – gościnnie nawinął dobre i przemyślane wersy, które dają numerowi zastrzyk mocy oraz wzbogacają solówkę białostockiego rapera.

Warto zwrócić uwagę też na „Żyję po to” – kawałek o dążeniu do celów i samorealizacji z gościnnym udziałem Lukasyno.

Z kolei w „Zagubionych” Egon podejmuję się trudnych tematów niepowodzeń oraz krzywd zadawanych i doznawanych przez wielu ludzi.

Uwagę przykuwają też „Spójrz na mnie” i „Balety”. Numery wyróżniają się na tle pozostałych, jednak nie każdemu przypadną do gustu i mogą spotkać się z falą krytyki. Pierwszy z nich jest bardziej sentymentalny i dotyczy niespełnionej miłości. Egon jest raczej twardym graczem i nieczęsto daje nam się poznać z tej bardziej uczuciowej strony. Dzięki temu utworowi dowodzi jednak, że potrafi zabrać głos w różnych sprawach, także miłosnych. „Balety” to typowo imprezowy track. Wielu słuchaczy na pewno zarzuci Egonowi, że tekst jest momentami infantylny. Refren nie ma odkrywczego, wartościowego przekazu, ale czy jest on tak bardzo potrzebny w kawałku przeznaczonym do bujania się w klubie? Każdy musi sam sobie odpowiedzieć na to pytanie, zgodnie z własnymi oczekiwaniami muzycznymi.

4. Na zakończenie
Nie postrzegam Egona jako typowego artysty, raczej jako solidnego „rzemieślnika”. Zawsze robi swoje, ma jasne poglądy, które wyraża w przemyślanych tekstach, daje motywację i radzi swoim słuchaczom. Jego przygoda z rapem trwa już ładnych parę lat i owocuje stałym rozwojem. Z płyty na płytę staje się coraz lepszy i dzięki temu jest rozpoznawalną postacią w polskim rapie. Z niecierpliwością czekam na kolejne solo Egona lub płytę NON Koneksji.

Płytę można kupić TUTAJ

Autor : Mateusz.N

Komentarze

Komentarz