okladka-typo-polfinalAK47 jest sprawcą największego zaskoczenia jakiego doznałem w ostatnim czasie. Płyta „Autopsja” brzmi jakby powstawała dobre 13-15 lat temu i… na pewno nie jest to jej wadą. Jeśli ktoś dorastał w rytm muzyki składów takich jak Peel Motyff, Fenomen czy North West Załoga odnajdzie się w klimacie tej produkcji.

Nie ma syntezatorów, trap&base, softowych elektronicznych brzmień i innych elementów, które miały mocny wpływ na albumy hip-hopowe w ostatnim czasie. Są za to bębny oraz akcenty klawiszy, gitary, instrumentów smyczkowych i dętych.  Większość podkładów skomponował francuski producent MSB. 

Zarówno beaty jak i teksty mają w sobie sporo nostalgii. Nie możemy jednak mylić tego stylu z rzewnym płakaniem do mikrofonu-teksty są mocne, rzeczowe, konkretne. Barwa głosu i flow AK47 są bardzo charakterystyczne. Znajdą się oczywiście kawałki mocniejsze jak np. „Co więcej” z gościnnym udziałem Jongmena.

Ciężko w jakikolwiek sposób klasyfikować utwory z tego albumu, wartościować je. „Autopsja” to całość i właśnie w ten sposób trzeba ją ocenić. Większość utworów to mocne, równe produkcje z niezłym przesłaniem. Kilka numerów bardzo mocno zapada w pamięć podczas słuchania płyty. Zaliczam do nich:

„Idę doliną” – niezwykle charakterystyczny podkład, tekst pełen metaforycznych ujęć życia 

„Dary” – świetny tekst o tym co MC dostał od losu, dobra zwrotka gościnna Hinola z Polskiej Wersji, niesamowity beat z delikatnymi klawiszami i gitarą elektryczną w tle, ciekawa koncepcja refrenu jako dialogu

„Podjazd” – kawałek o zamiłowaniu do sportów siłowych, który niejednego słuchacza zmotywuje do treningu lepiej niż przesłuchanie całej „Drużyny Mistrzów”

„Nerwobóle” – tutaj mamy beat z mocniejszymi dźwiękami instrumentów smyczkowych oraz tekst o tym co najbardziej irytuje AK47

Mimo wszystko nie jestem fanem numeru „Gorillo in the jungle” – tekst jest dobry, dotyka ważnego tematu, ale refren psuje ogólne dobre wrażenie kawałka. Na plus można jednak zaliczyć niezłą zwrotkę Jano z Polskiej Wersji.

Koniecznie trzeba zaznaczyć, że powstały klipy do numerów „Nerwobóle”, „Znów igrasz z losem” i wspomnianego wyżej „Gorillo in the jungle”.

Nie wiem gdzie AK47 był przez tyle lat i szczerze mówiąc nie chcę wiedzieć. Najważniejsze, że zrobiło się o nim głośno  właśnie teraz – jego album powinien stać się biblią dla ludzi zaczynających swoją przygodę z hip-hopem. „Autopsja” jest co najmniej o dwie klasy wyżej niż większość obecnie promowanych miałkich, bezbarwnych i nudnych produkcji. Tak powinien wyglądać Polski Rap

Płytę można zamówić TUTAJ

Autor : Mateusz.N

Komentarze

Komentarz